Wielka ucieczka Ripple’a: dlaczego publiczne wystąpienie jest dla osób, które zrezygnowały 🚀💸

W bladym, nieruchomym świetle studia Bloomberga Monica Long z Ripple przemawiała ze znużoną determinacją kobiety, która widziała zbyt wiele arkuszy kalkulacyjnych. „Pozostaniemy prywatni” – powiedziała, jakby wyznawała grzech. „IPO? To po prostu fantazyjne wyprzedaże, podczas których trzeba dać sobie radę w zamian za płynność. Mamy forsę. Mamy siłę. Po co sprzedawać kawałek ciasta, skoro możemy zjeść całość sami?”

Złoty Skarb

W listopadzie 2025 roku Ripple zrobił to, co smoki robią najlepiej: zebrał skarby. Jak manna z nieba na Wall Street spadło 500 milionów dolarów, utuczając ich portfel do rozdętych 40 miliardów dolarów. Fortress Investment Group, Citadel Securities i zwykli podejrzani o wielkie finanse wrzucili Ripple’a gotówkę na kolana, niewątpliwie szepcząc: „Weź moje pieniądze, proszę”.

Imperium Papieru

W zeszłym roku Ripple wydał prawie 4 miliardy dolarów, kupując rywali niczym dzieciak z monopolistyczną radą. Hidden Road, ta nowa, błyszcząca zabawka, zmieniła nazwę na Ripple Prime, bo nic tak nie zachęca do „świeżego startu” jak zmiana marki. Teraz łączą to wszystko w całość, korporacyjny potwór Frankensteina buczy elektrycznością „tokenizowanych aktywów”. Monica Long upiera się, że to nie alchemia. „Dzięki temu monety stablecoin są przydatne” – stwierdziła, co jest albo rewolucją, albo bardzo kosztowną literówką.

2026-01-07 01:03