Portfel kryptowalutowy Morgan Stanley: kiedy Wall Street spotyka Blockchain! 💸

Zatem Jed Finn, czarodziej stojący za kryptowalutową kurtyną Morgana Stanleya 🎩✨, zdradził Barron’s: bank przygotowuje własny portfel kryptowalut. Nic nie mówi „zaufaj nam” tak, jak 90-letni gigant finansowy, który mówi Ci, jak przechowywać cyfrowe łupy. 🚀💼

To „uniwersalne rozwiązanie” dla zasobów cyfrowych – ponieważ kryptowaluty nie były już wystarczająco proste, prawda? – ma zadebiutować jakiś czas po Święcie Pracy. Zakładając, że nikt przypadkowo nie zgubi hasła głównego w wyniku rozlania kawy. ☕🔓

Strategia kryptograficzna Morgana Stanleya

W 2026 roku ich platforma E*Trade umożliwi klientom handel Bitcoinami, Etherem i Solaną za pośrednictwem Zerohash. Finn wyobraża sobie utopię, w której „TradFi” i „DeFi” trzymają się za ręce na cyfrowej łące 🌼🤝 – choć wciąż czekamy na zezwolenie na zawarcie małżeństwa. W międzyczasie złożyli wniosek o fundusze ETF w BTC, ETH i SOL. Ponieważ formalności są prawdziwą innowacją blockchain. 📄😅

Kryptograficzna podróż giganta bankowego

Krypto saga Morgana Stanleya rozpoczęła się pod koniec 2010 roku, po cichu budując atmosferę „może będziemy krypto, a może nie”. Potem przyszedł marzec 2021 r.: bank pozwolił klientom kupować fundusze Bitcoin – jeśli mieli do dyspozycji 2 miliony dolarów. Zwykły! 🦆💧

Do 2024 r. zezwolili na zakupy w funduszach ETF, ale zalecili doradcom, aby trzymali widły w pochwie. Później w tym samym roku? „Niespodzianka! Teraz możesz je rozbić!” Bo konsekwencja jest przereklamowana. 🚨📱

2026-01-08 22:34