Coinbase, zmęczony skromnością, stara się wyjść poza swoją przeszłość jako sanktuarium kryptowalut. Nie jest już tylko zabawnym kuzynem Bitcoina, marzy o globalnej dominacji – akcjach, rynkach prognostycznych i towarach – a wszystko to tańczy w tej samej cyfrowej sali balowej. Rynek przyszłości to karnawał: Robinhood, interaktywni brokerzy i dziwaczne platformy prognostyczne – wszyscy rywalizują w tańcu z rosnącą powierzchnią Coinbase. Tymczasem portfel – prosty pojemnik – tajemniczo rozpada się niczym zagubiony w tłumaczeniu żart; Coinbase, w swojej nieskończonej mądrości, obstawia zakłady na pulpicie nawigacyjnym, w którym znajdują się akcje Apple, Bitcoin i kontrakty terminowe na złoto – elektroniczny szwajcarski scyzoryk marzeń. 🎩💼