
A teraz wyobraźcie sobie: Cardano osiąga szczyt w pobliżu 0,610 dolara, a następnie – niczym artysta cyrkowy, który przeszedł o jedną linę za dużo – spada do marnych 0,489 dolara. Wszystko dzięki serii niedźwiedzich czerwonych świec, które, jestem przekonany, to po prostu śmiejący się krypto-bogowie. Krzyż śmierci, ten złowieszczy sygnał techniczny, podniósł swą brzydką głowę, gdy 9-okresowy SMA zdecydował się walcować poniżej 26-okresowego SMA. To jakby taniec, który się nie udał, a niedźwiedzie ogłaszają zwycięstwo.