Problemy z dostawami Bitcoina: kiedy niedobór spotyka się z sardonicznym protestem

Gdyby wykres upadku Bitcoina był powieścią, byłby to tragiczny, komediowy, nieubłagany zejście z odurzających szczytów 110 000-120 000 dolarów w dół do skromniejszych 80 000 dolarów. Opowieść o rozpaczy, w której każde odbicie jest nie tyle rajdem, co raczej porzuconą próbą odzyskania utraconej chwały, niczym pogoń za duchem zielonego światła Gatsby’ego. Rezerwy wymiany w przypływie oszczędności znikają niczym iluzja maga – z każdym dniem trochę mniej magii, trochę więcej oszczędności. 🎭✨




