Pewna melancholia Chainlink
Sześćdziesiąt trzy miliony tokenów – mówią, że to znaczny exodus z giełd. Spotkanie, cicha akumulacja… a może po prostu przemieszczenie pionków na szachownicy rządzone przez siły daleko poza naszym zrozumieniem? Martinez, inny obserwator tych prądów cyfrowych, zaobserwował ten przepływ. Żądajcie, mruczą. Ale popyt jest zmienną kochanką, prawda? Flirtuje z optymizmem, by potem zniknąć wraz z pierwszym drżeniem wątpliwości. 🤔
Echo „pozytywnych nastrojów”
Sentyment, ach ten delikatny kwiat! Głośne oświadczenia o byczym charakterze, a nawet pogrubienie Rezerwy Ogniwa Łańcuchowego o 78 000 LINKÓW… naprawdę urocze. Jak dekorowanie pokoju na pokładzie tonącego statku. Urocza marność. Matematyczne zapewnienia o rosnącej dobrej woli… ale po co? Dobrze jest współpracować z „uznanymi podmiotami finansowymi” (takimi jak one), ale czy ktoś naprawdę wierzy? Rynek, ten wielki, obojętny sędzia, pozostaje nieprzekonany.
Cena oczywiście powala. Spadek o 30,1% od października – powiedziałbym, że dość znaczne nadąsanie. Od szczytu wynoszącego 22,58 USD do obecnych 15,77 USD. Skromny wiec, pełen nadziei trzepotanie… szybko zgaszone przez falę pragmatyzmu. Nazywają to czerpaniem zysków. Nazywam to brakiem wiary. Bardzo nowoczesna rzecz. 🙄
Wygląda na to, że droga jest wybrukowana rozczarowaniem

10 listopada przyniósł krótką iluzję – wzrost do 16,65 dolara. Chwilowe wytchnienie. Potem nastąpiły zmiany w transferach. Posiadacze poruszyli się, chcąc ocalić to, co pozostało. Wolumen transferu netto… to już nie posłuszny sługa, ale zbuntowane dziecko, odzwierciedlające kapryśne nastroje rynku.
Wraz ze wstępnym wzrostem ceny rósł także impuls do… wypłaty. Dość przewidywalny taniec, prawda? Wykresy to potwierdzają, głośność napływu to krzyczy, samo powietrze trzeszczy od cichej desperacji szukających ucieczki.

A „Zniszczone dni monet” – osobliwy mały wskaźnik, prawda? – osiągnął szczyt również 10-tego. Świadectwo bezwzględności na krótką metę. Dowód na to, że nawet w sferze zdecentralizowanych finansów ludzkie serce pozostaje głęboko, rozczarowująco… ludzkie. 🤷
Zatem pozostaje nam to. Partnerstwo, nastroje… ale wszystko to przyćmione przez utrzymującą się wagę niedźwiedzia. Jeśli cena 15,45 dolara spadnie i zostanie pochłonięta przez próżnię, możemy zagubić się w głębszym, bardziej opuszczonym krajobrazie. Może to trafna metafora tamtych czasów. Westchnienie… i kontynuacja obserwacji. 😌
- USD PLN PROGNOZA
- Ripple CTO’s Solo XRP Revival: jeden człowiek, jeden serwer, nic wielkiego
- Ethereum Math Srighies: The 4 000 $ Gamble? 🎲
- 🐳 Link Whales Go Splash! Czy 20 USD pomieści lub utopi? 🌊
- Vanguard w końcu dołącza do imprezy 🥳
- 🚀 Dzika jazda XRP: czy odbije się lub awansuje mocniej? 🤔
- Debiut Solany NEAR: czy będzie to przełom za 2 dolary, czy tylko fantazyjna klapa? 🤔🔥
- EUR INR PROGNOZA
- EUR IDR PROGNOZA
- Odbicie Bitcoina w 2026 r.: pułapka czy nowy świt? 🚨
2025-11-13 04:10