BNB: Czy to będzie 🚀 czy 📉?

Binance, ta rozległa, natarczywa giełda… to nadal jest Binance. Można nawet powiedzieć, że zdecydowanie będzie największy. Chociaż Ripple [XRP], ten stary rywal, miał ostatnio chwilę, aby na krótko uzurpować sobie pozycję BNB jako czwartego pod względem wielkości łańcucha bloków warstwy 1 o maksymalnej wartości. Takie jest życie. 🤷

Znów krążą szepty – czy BNB może szykować się na wiec? Na pierwszy kwartał 2026 r. patrzy się ze szczególnym rodzajem pełnego nadziei niepokoju. Czy odzyska swój piedestał? Zaczyna się podejrzewać, że pytania te zadawane są bardziej z przyzwyczajenia niż z prawdziwych oczekiwań.

O spaleniu symboli, czyli raczej dramatycznym ognisku

Wygląda na to, że znaczna liczba tokenów BNB ma zostać… zniszczona. Lub, jak nazywają to entuzjaści, „oparzenie”. BNBBurn.info donosi, że około 1,276 miliarda dolarów – 1,371 miliona BNB – czeka na swój ognisty los w ostatnim kwartale 2025 roku. Dość znaczna kupa cyfrowego popiołu, prawda? 😌

A kiedy wkraczamy w I kwartał 2026 r., ten sam los czeka kolejne 1,217 miliarda dolarów (1,374 miliona BNB, co stanowi poważny 1% podaży w obiegu). Ma to oczywiście „zmniejszyć podaż”, co najwyraźniej jest dobrą rzeczą. Tylko, można się zastanawiać, czy ktokolwiek faktycznie potrzebuje mniej BNB? 🤔

Teoria jest oczywiście taka, że ​​zmniejszona podaż, w połączeniu z popytem, ​​może wywołać wzrost. Jest to oczywiście warunkowe „może”. Rynki jak zawsze są uparcie obojętne na nasze starannie konstruowane narracje.

Aktywność łańcuchowa: buczenie, brzęczenie w rodzaju… czegoś

Poza teatrem spalania symboli, sieć BNB wydaje się być raczej… aktywna. Rekord 2,63 mln aktywnych adresów. Naprawdę zadziwiająca liczba. Można sobie wyobrazić, jak wszyscy pilnie wykonują… coś. Wyprzedził Sei Network [SEI], Polygon [POL], Base Chain i Ethereum [ETH]. Adresy BNB były, co wydaje się ważne, dwukrotnie większe niż adresy słabego SEI. 😔

I podaż monet stabilnych! Wzrosła do prawie 16 miliardów dolarów, co oznacza wzrost o prawie 2 miliardy dolarów w ciągu dwóch miesięcy. Cała ta płynność. Wszystkie te stablecoiny, które się kręcą. Nie można powstrzymać się od zastanawiania się, dokąd to wszystko prowadzi… i czy w ogóle dokądkolwiek prowadzi.

Zakłada się oczywiście, że ten zastrzyk kapitału w jakiś sposób dobrze wróży cenie. Połączenie, choć może być wątłe, jest starannie konstruowane. 😶

Najważniejsze pytanie (nadal): bycze czy nie?

Wykresy, te nieprzeniknione bazgroły, pokazują, że handel BNB od połowy grudnia mieścił się w raczej apatycznym zakresie. Krótka próba przebicia 921 dolarów okazała się… nieudana. Konsolidacja trwa. Dość ponura sprawa, jeśli mam być szczery.

Najwyraźniej MACD jest „wyjątkowo niedźwiedzi”. Dość dramatyczny opis. Natomiast wolumen netto wynoszący 512 dolarów jest „dodatni, ale nieistotny”. To niedopowiedzenie jest niemal urocze.

Symboliczne oparzenia i aktywność łańcucha są oczywiście potencjalnymi katalizatorami. Przekroczenie kwoty 921 USD może doprowadzić do osiągnięcia szczytu, a nawet jego przekroczenia. Jednak, jak zawsze, zależy to od nastrojów na szerszym rynku. Którym, nie oszukujmy się, często rządzi fantazja i panika.

Ale cóż, nie należy popadać w zbytnią nadzieję.

Ostatnie przemyślenia

  • Zaplanowano spalenie znacznej liczby tokenów BNB, co zdaniem niektórych wbrew wszystkiemu wpłynie na ich cenę. Sam łańcuch najwyraźniej jest dość zajęty.
  • Cena obecnie… stoi w miejscu. Ale być może, tylko być może, wszystko się zmieni. Nie należy całkowicie porzucać nadziei. Chociaż niczego nie obiecuje.

2026-01-09 11:08