Shiba Inu, temu kundelowi świata kryptowalut, nie oszczędzono bicza kapryśnej ręki rynku. Jego cena, wraz z innymi wskaźnikami importu, gwałtownie spadła, pozostawiając wiernych posiadaczy w stanie oszołomienia i rozpaczy. W chwili pisania tego tekstu indeks SHIB spadł o 4,16% w ciągu ostatnich 24 godzin, osiągając książęcą sumę 0,000008573 dolara. To grosze, mówisz? Całkiem. Równolegle z tym haniebnym spadkiem liczba otwartych pozycji odsetkowych – barometr nierozliczonych pozycji na instrumentach pochodnych – spadła o ponad 21%, co jest liczbą tak dramatyczną jak rozwiązanie powieści Waugha.