
I oto rynek był gotowy skreślić Shiba Inu (SHIB) jako kolejną monetę memową – a jednak oto ona, dokonując cudownego odwrócenia losu, próbując wydostać się z trwającego od miesięcy trendu spadkowego. To tak, jakby cała moneta zapadła w drzemkę, by się obudzić, potrząsnąć łapkami i powiedzieć: „Dość tego!” Kiedy SHIB spadł do dolnego zakresu 0,0000090 USD, większość z nas spodziewała się długotrwałego upadku. Ale nie, powrót do zdrowia był szybki, szybszy niż większość mogła pojąć. Mówimy o lokalnym parkiecie, na którym sprzedawcom zabrakło sił szybciej niż zmęczonemu maratończykowi. W świecie chaosu kryptograficznego takie odbicie jest tak rzadkie, jak spokojny sen w Petersburgu.