Zatem Aave Labs zrobiło mały krok w tył. Pełne 180, jeśli wolisz. Po głosowaniu w sprawie zarządzania, które zdawało się wywołać większe zmartwienie niż upuszczony wafelek lodów w upalny dzień 🍦, postanowili, cóż, podzielić się odrobiną bogactwa. To ruch równie zaskakujący, jak odkrycie, że skarpetki do siebie nie pasują.
2 stycznia Stani Kulechov, szef Aave Labs (największych twórców tej konkretnej cyfrowej piaskownicy), ogłosił, że będzie dzielić się przychodami z tymi, którzy posiadają token AAVE. Całkiem hojny gest, zakładając oczywiście, że jest jakiś dochód, którym można się podzielić. 🤔
„Biorąc pod uwagę ostatnie rozmowy w społeczności, w Aave Labs jesteśmy zobowiązani do dzielenia się przychodami wygenerowanymi poza protokołem z posiadaczami tokenów.”

Następnie dodał z kamienną twarzą, że „ważne było ustawienie symboli”. Och, to było ważne, prawda? Po… wszystkim? Następnie przedstawią odpowiednią propozycję. Bo co jest bardziej pocieszające niż obietnica propozycji? 🙄
A ponieważ nie można dorzucić do tego innej kwestii, obiecał zająć się całą sprawą brandingu/własności intelektualnej, która, nawiasem mówiąc, była również głównym punktem spornym we wcześniejszym głosowaniu. Wszystko jest takie… uporządkowane.
Reakcje na zwrot akcji Aave Labs
Widzisz, w grudniu DAO (czyli grupa reprezentująca posiadaczy tokenów – faktyczne osoby mające w tym udział) oskarżyła Aave Labs o… powiedzmy po prostu „wstrzymywanie się” od potencjalnych przychodów. Uprzejmy sposób wyrażenia opinii, że firma Aave Labs zachowała się nieco zachłannie. 💸
Następnie DAO powiedział: „No dobrze, chcemy praw do nazwy, marki, całej tej bzdury! I podzielmy się przychodami!” Jednak Kulechovowi i Aave Labs nie spodobało się to i przegłosowali całą sprawę. Wynik? Cena AAVE spadła o prawie 20% i znikła 500 milionów dolarów. Ponieważ nic nie dodaje słowa „pewność” tak dobrze, jak załamanie cen.
Ale teraz Kulechov zmienił zdanie, co wywołało ostrożny optymizm. Simon Dedic, specjalista ze świata VC (MoonRock Capital, jeśli liczysz wynik), stwierdził, że jest to pozytywny znak dla przyszłości kryptowalut. Najwyraźniej tokeny powoli zamieniają się w „kapitał onchain” to dobra rzecz. Kto wiedział? 🤷
Inna mądra dusza, znana po prostu jako Tochi, dodała, że oznaczałoby to większą symboliczną użyteczność i, co najważniejsze, przejrzystość. „Przychody generowane poza protokołem Aave kończą się własnością tokena.” Niezwykły.
Nawet Marc Zeller z Inicjatywy Aave Chan – który podczas pierwszego głosowania dość głośno sprzeciwiał się Kulechowowi – niechętnie przyznał, że jest to krok we „właściwym kierunku”. Choć oczywiście ma listę rzeczy, które nadal wymagają uporządkowania. Ktoś jest perfekcjonistą.

Odbicia cen AAVE
Jak można się było spodziewać, cena AAVE wykonała mały taniec radości, po ogłoszeniu podskoczyła o 10% i osiągnęła 166 dolarów – co było miłą odmianą w porównaniu z włóczeniem się w okolicach 150 dolarów. Czas pokaże, czy będzie to trwałe ożywienie, czy tylko chwilowe załamanie. W końcu to kryptowaluta – wszystko może się zdarzyć. 🚀

Ostatnie przemyślenia
- Aave Labs zjadło skromny placek po odrzuceniu w grudniu sugestii dotyczącej wyrównania tokenów.
- Społeczność wydawała się zadowolona ze zmiany, ale kwestia własności marki… wciąż się pojawia.
- USD PLN PROGNOZA
- Dzika jazda XRP: od euforii do 🌪️-czy znajdzie swój parasol?☂️
- USD JPY PROGNOZA
- EUR USD PROGNOZA
- 19% oszustwo Ethereum: Byki kontra Niedźwiedzie 🐂📉
- Skok XRP o 280%: ukryte wstrząsy, które mogą rozbić niedźwiedzie! 🚀
- ENA PROGNOZA. ENA kryptowaluta
- Chaotyczna walca XRP: 9628% fiasko likwidacji 🕺💸
- Czy Doge ma się wznieść w czwartek? 🚀
- OP PROGNOZA. OP kryptowaluta
2026-01-03 14:20