Memecore Madness: zabawa w stylu Wodehouse’a przez krypto chaos!

Ach, Memecore [M], ten energiczny młody szumowina kryptowaluty, skacze jak kangur na trampolinie 🦘. W chwili pisania tych słów cena wynosiła 1,60 dolara, po podskoczeniu o skromne 1,9% – co prawda nie na tyle, aby ktoś rozlał herbatę, ale mimo wszystko było to warte uwagi. Od czasu dość żenującego spadku do 1,22 dolara 8 grudnia (dzień, który pozostanie w niesławie lub przynajmniej w przypisach historii kryptowalut), w ciągu sześciu tygodni wzrósł o bezczelne 31%. Nieźle jak na memecoina, który prawdopodobnie spędza więcej czasu w mediach społecznościowych niż przeciętny influencer.

Krążek plotek sugeruje, że MemeMax – wieczna zdecentralizowana giełda zbudowana na blockchainie warstwy 1 – może wkrótce pojawić się na świecie niczym nadgorliwa debiutantka na swoim pierwszym balu. To oczywiście może spowodować, że cena M wzrośnie niczym zaskoczony bażant 🦅. Nie zapominajmy też o programie wykupu 100% opłaty w fazie przed wprowadzeniem na rynek, ponieważ nic nie mówi „zaufaj nam” tak, jak obietnica odkupienia własnych opłat, niczym facet desperacko próbujący zwrócić godny pożałowania zakup kapelusza.

Trendy cenowe Memecore: komedia błędów

Kampania zrzutów MaxPack, podobnie jak wyjątkowo uporczywy gość, przekroczyła swój limit powitalny do czasu oficjalnej premiery DEX. Najwyraźniej 400% wzrost liczby transakcji sieciowych (prawdopodobnie napędzany w równym stopniu entuzjazmem, jak i kofeiną) wymusił to przedłużenie. I tak, program wykupu opłat wciąż się rozwija, niech będzie błogosławione jego serce.

Po bezwstydnym flircie ze strefą podaży 2 dolarów w połowie grudnia, cena M spadła niczym nieśmiały zalotnik na przyjęciu w ogrodzie. Zatrzymał się jednak na poziomie zniesienia Fibonacciego wynoszącym 61,8% – liczbie tak dokładnej, że mógł ją wyliczyć jedynie matematyk mający zbyt dużo czasu. Dopóki ten poziom się utrzyma, bycze nastawienie M pozostaje nienaruszone, niczym lokaj zachowujący swą godność pomimo całkowitego chaosu w domu.

Surowe ostrzeżenie dla traderów M (czyli jak z wdziękiem stracić pieniądze)

Wolumen obrotu jest ostatnio bardziej płaski niż naleśnik pod walcem, a DMI – podobnie jak bezinteresowny kot – nie wykazuje żadnego silnego trendu. Tymczasem RSI trzyma się neutralnej linii 50 jak człowiek trzymający się latarni po tym, jak w klubie wypił o jednego za dużo 🍻.

Wskaźnik dynamiki podjął odważną próbę przekroczenia poziomu 60 w grudniu, ale zakończyła się niepowodzeniem, podobnie jak moje noworoczne postanowienie, aby ćwiczyć codziennie. Gdyby się to udało, oznaczałoby to silny impuls wzrostowy – niestety tak się nie stało, pozostawiając traderów z cichym płaczem w swoich arkuszach kalkulacyjnych.

Wezwanie handlowców do działania: czyli jak uniknąć posiekania jak sałatki

Bez widocznego zdecydowanego trendu handlowcy z niższych ram czasowych ryzykują, że zostaną posiekani jak cebula w szczególnie entuzjastycznym programie kulinarnym 🧅. Jednakże inwestorzy swingowi mają dwa potencjalne czynniki zachęcające do zakupu M:

  1. Przełamanie powyżej 2 dolarów (co byłoby równie zaskakujące, jak znalezienie trzeźwego mężczyzny na degustacji wina).
  2. Cofnięcie do strefy popytu na poziomie 1,35 dolara (co sugerowałoby, że byki są słabsze niż filiżanka kawy bezkofeinowej).

Jeśli M spadnie poniżej 1,2 dolara, cóż, powiedzmy, że teoria byków będzie bardziej martwa niż wczorajsze wiadomości. A trendy wolumenowe? Mniej więcej tak ekscytujące jak oglądanie schnącej farby, chyba że lubisz takie rzeczy.

Ostatnie przemyślenia (czyli jak brzmieć mądrze, przyznając, że nic nie wiesz)

  • Długoterminowa tendencja wzrostowa zależy od premiery MemeMax, ponieważ nic nie jest tak pewne, jak wiązanie nadziei w niesprawdzonym DEX-ie.
  • Potrzebne jest przebicie powyżej 2 dolarów, aby przekonać traderów typu swing – podobnie jak mocny uścisk dłoni jest potrzebny, aby przekonać ciotkę Agatę, że jesteś zatrudniony zarobkowo.

2026-01-17 04:12