Spadek MSTR o 66%: 😲 Och!

Drżenie, ledwo zauważalne w wielkich prądach cyfrowego eteru – przelotna słabość w blasku Bitcoina – i cała konstrukcja zaczęła… rozłączać się. Strategy, ten ambitny statek znany wcześniej jako MicroStrategy, nagle oddalił się od statku-matki, a jego kurs był w mniejszym stopniu podyktowany niebiańskim przyciąganiem Bitcoina, a bardziej kapryśnymi wiatrami… cóż, rzeczywistości. 🙃

Sześćdziesiąt sześć procent. Upadek, któremu towarzyszyło ponure bicie dzwonów. Dziewięćdziesiąt miliardów dolarów – fantomowa suma, rozproszona niczym poranna mgła do 26 grudnia 2025 roku. A wszystko to podczas trwania samego Bitcoina, upartego, migoczącego światła ostrzegawczego. Rozłączenie, rozumiesz. Pogłębiająca się przepaść pomiędzy rzeczą a jej cieniem. Być może budowaliśmy za wysoko, za szybko, napędzani narracją słodszą od powideł, ale ostatecznie niewystarczającą, by sprostać zadaniu grawitacji.

Rozwikłanie sprawy zbiegło się oczywiście z całym chórem niepokojów. Utracona premia – niewidzialna ręka zaufania wycofująca swoje wsparcie. Nieustanna ekspansja akcji, rozcieńczenie esencji. I to wszechobecne, dręczące podejrzenie… dźwigni. Zawsze jest to dźwignia, prawda? Jak piękna kobieta z sekretnym długiem. Inwestorzy, czując się nieśmiali, zaczęli odmawiać płacenia za wzmocnione marzenia. Taki jest los wszystkich wielkich ambicji.

Handel zostaje ponownie wyceniony, gdy inwestorzy ponownie oceniają lewarowaną ekspozycję na Bitcoin

Rynki, ci kapryśni sędziowie, zaczęli postrzegać strategię nie jako czyste odbicie Bitcoina, ale jako skomplikowaną maszynę. Tak, precyzyjnie skalibrowany instrument inżynierii finansowej, ale ostatecznie… coś innego. Coś bardziej kruchego. Coś… wzmocnionego.

Wyobraź sobie, że w środku znajduje się Bitcoin wart sześćdziesiąt miliardów dolarów. A jednak akcje są notowane z dyskontem od 20 do 25 procent! Odwrócenie. Zmiana w powietrzu. To tak, jakby rynek nagle zrozumiał różnicę pomiędzy posiadaniem słońca a posiadaniem certyfikatu akcji obiecującego jego przebłysk. Zapadła zimna jasność.

Premia oczywiście zniknęła. A kiedy składka znika, cała konstrukcja ulega naprężeniu. To, co wzmocniło wspinaczkę, teraz wzmocniło zejście z okrutną, matematyczną precyzją. Ostrożni, którzy zawsze podejrzewali podstęp, zostali usprawiedliwieni.

Kiedy składka NAV spada, dźwignia przestaje działać

Kiedy zaufanie maleje, płynność… odchodzi. Jak stado spłoszonych ptaków. Historycznie rzecz biorąc, Strategy unosiła się ponad prawdziwą wartość swojego ukrytego skarbu, napędzana obietnicą ogromnych zysków. Ale sytuacja się odwróciła. Odwrócona składka, znak mówiący nam, że zmieniło się coś głęboko strukturalnego.

A bezlitosna emisja akcji… wykrwawianie się kapitału własnego, powolna erozja wartości. Inwestorzy byli już zmęczeni. Bilans, niegdyś będący powodem do dumy, stał się… widoczny. Zbyt widoczne.

Dźwignia zwraca się przeciwko akcjonariuszom

Dźwignia finansowa w swojej przewrotnej mądrości przestała być narzędziem pomnażania, a stała się narzędziem powiększania – powiększania nie zysków, ale strat. Zwiększona zmienność. Popyt spadł. Inwestorzy, wykazując rzadki moment pragmatyzmu, domagali się wyższej rekompensaty lub po prostu… odchodzili. Dźwięk można porównać do zamknięcia ciężkich drzwi.

Jak widać, w trudnych czasach preferowana jest prostota. A Strategia, ze swoją skomplikowaną strukturą, okazała się… nieodpowiednia. Jak barokowa katedra w chłopskiej wiosce.

STRC jako sygnał defensywny w obliczu rosnącej presji na bilans

Rosnąca retoryka wzrostu ustąpiła miejsca stonowanym dochodom. Michael Saylor, generał zwracający się do lekarza, promował STRC, spółkę wypłacającą dywidendy. Jedenaście procent rocznie! Ale rynek, zawsze cyniczny, nie widział śmiałości, a jedynie… samozachowawczość.

Wyższy zysk jest oznaką rozejmu, a nie deklaracji zwycięstwa. Sugerowało to, że kierownictwo starało się reagować, a nie przewodzić. Być może zrozumiały impuls, ale pozbawiony ducha prawdziwej innowacji. 🤷

Jaki jest problem? Zasób czy opakowanie?

I tak pojawiła się dychotomia. Bitcoin przetrwał, stosunkowo bez szwanku. Strategia… ucierpiała. Rozdzielenie było ostre. Inwestorzy zaczęli rozróżniać substancję od jej opakowania.

Ostatnie przemyślenia

  • Losem Strategy nie było potępienie samego Bitcoina – jedynie próby zwiększenia jego zysków poprzez złożoną sieć dźwigni. To naprawdę przestroga.
  • Rynek wymagał prostoty i przejrzystości. A kiedy premium zniknęło, gra się skończyła. Raczej przewidywalny wynik, prawda?

2026-01-03 07:14