🤑 Crypto Chaos: Senat Bill utknął w martwym punkcie, a Coinbase woła o faul! 🤑

Można tylko przypuszczać, że napad jest spowodowany niezłomnym Brianem Armstrongiem z Coinbase, który podjął się wcielenia się w rolę wdowy wyrażającej sprzeciw na przyjęciu herbacianym. Wydaje się, że jego zastrzeżenia wprawiły komisję w zawrót głowy, pozostawiając ją z rozważaniem, czy ustawodawstwo jest odpowiednie dla grzecznego społeczeństwa – lub w ogóle jakiegokolwiek społeczeństwa. ☕

Shiba Inu 52B SHIB Netflow: zejście do szaleństwa? 🐾📉

Oto przepływ sieci wymiany – wskaźnik jednocześnie okrutny i obojętny – unosi się jak widmo z krypty, szepcząc o porzuconych znakach, o fortunach oddanych pustce. Handlarze, w swojej nieskończonej mądrości, nie sprzedawali ze złośliwości, ale z zrezygnowanym westchnieniem człowieka oddającego żebrakowi ostatnią monetę. A jednak w tym ponurym balecie podaży i popytu przepływ sieci rośnie, co stanowi groteskową parodię byczych ambicji. Czym jest ten wzrost, jeśli nie wstępem do głębszego zanurzenia? Pieśń syreny wabiąca nieostrożnych w paszczę otchłani. 🐙

Crypto Chaos: stanowisko dyrektora generalnego Ripple w sprawie dramatycznego wyjścia z Coinbase! 😂💥

Sedno sprawy leży w zawiłych zawiłościach ustawy CLARITY Act na rynku aktywów cyfrowych – obszernej księgi legislacyjnej, tak złożonej i kłopotliwej, jak próba wyjaśnienia kryptowaluty twojej babci. Celem tej ustawy Senatu jest nakreślenie roli SEC i CFTC, na przykład próba przypisania obowiązków kotom i psom w domu pełnym chaosu.

Taniec poufny MSTR: ruch o wartości 780 tys. dolarów wywołuje plotki o rajdzie 🚀

Ach, nie przebierajmy w słowach. 12 stycznia dyrektor Carl Rickertsen – tak, ten Rickertsen, człowiek, który sprzedał akcje z entuzjazmem porzuconej kochanki – wbił na rynek 780 000 dolarów, nabywając 5000 akcji po 155,88 dolarów za sztukę. Transakcja tak rzadka, że ​​można ją było pomylić ze śniegiem na Saharze. Od 2002 roku Rickertsen był prawdziwym żarłokiem sprzedaży, a jednak oto teraz jest kupującym z subtelnością młota kowalskiego. Czy to oznaka wiary? A może po prostu zakład na szafę grającą następnego kasyna kryptowalutowego?